Tydzień kuchni francuskiej: Pâté

00:00 Monika Chrzanowska 2 Comments

Tydzień francuskie miał rozpocząć się w poniedziałek ale pod wpływem nawału pracy, ogromu problemów i przeciwności losu rozpoczyna się właśnie dzisiaj - w środę wieczorem :) Swoją drogą, czy Wy także miewacie tak ciężkie dni w ciągu tygodnia, kiedy wszystko Wam się wali na głowę?
Na szczęście są jeszcze wieczory, takie jak ten dzisiejszy, kiedy leżąc w łóżku piszę dla Was ten post i zastanawiam się czym tak naprawdę rozpocząć porcję francuskich przepisów, jednocześnie rozkoszując się wreszcie chwilą dla siebie :)

Pomyślałam i już jest postanowione - zaczynamy od... tradycyjnego pâté, czyli delikatnego paszteciku z drobiowym wątróbek z dodatkiem tymianku oraz startego jabłka. Całość pokryta wcześniej roztopionym masełkiem z zatopionym tymiankiem.

Moi Drodzy - Bon Appetit!


składniki: 300g drobiowych wątróbek, 1/2 cebuli, 110g masła + 50g dodatkowo do roztopienia (końcowy etap), 2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę, 50ml whisky (u mnie Ballantines), sól, pieprz, 1 starte jabłko, świeże listki tymianku

wykonanie: W głębokiej patelni rozgrzewamy łyżkę masła i podsmażamy przez kilka minut posiekaną drobno cebulkę wraz z czosnkiem, startym jabłkiem oraz łyżką świeżego tymianku. Zdejmujemy zawartość patelni do miseczki i ponownie rozgrzewamy na patelni kolejną łyżkę masła, podsmażając wątróbkę, którą oprószamy solą oraz świeżo zmielonym pieprzem. Kiedy wątróbka obsmaży się ładnie za dwóch stron, dodajemy wcześniej wysmażone składniki, dodajemy whisky i podsmażamy całość przez chwilę - poczujecie niesamowity aromat! Pozostawiamy do lekkiego ostygnięcia.
Zawartość patelni przekładamy następnie do pojemnika blendera i całość dokładnie rozdrabniamy, dodając przy tym pozostałą porcję masła. Powstałą masę przelewamy do wcześniej przygotowanych miseczek, pozostawiając miejsce na masełko i odstawiamy do lodówki aż do stężenia. Kiedy paszteciki stężeją, zalewamy je roztopionym ale ostudzonym masłem i zatapiamy w nim listki świeżego tymianku. Ponownie wstawiamy do lodówki.

Paszteciki wspaniale smakują ze świeżym, chrupiącym pieczywem! :)


2 komentarze:

  1. czegoś takiego nie jadłam ciekawy pomysł:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj :) to był ostatnio mój ulubiony dodatek do pieczywa podczas śniadania :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...