Wizyta w Costa Coffee i te oliwki...

13:51 Monika Chrzanowska 7 Comments

Wiem, że może niektórzy znienawidzą mnie za to co powiem ale oliwki smakują wstrętnie :) dla mnie smakowo to coś w rodzaju starej śmierdzącej opony, jeżeli można to tak porównać... Ale sama przez swoją nieuwagę, będąc podczas lunchu w Costa Coffee, zamówiłam wrapa właśnie z oliwkami... Ileż ja się namęczyłam aby je wyciągnąć ze środka... :) Jednak nic na to nie poradzę, że skusiłam się dzisiaj na wrapa z kurczakiem, cammembertem oraz żurawiną... Poza oliwkami całość smakowita :)
I co najważniejsze, podają latte na sojowym z bezcukrowym orzechowym syropem, czyli coś co od dłuższego czasu jest moją słabością :)



Wybaczcie słabą jakość zdjęcia ale zdjęcie robione telefonem :)

Poza całkiem smacznymi wrapami Costa Coffee ma obecnie w ofercie świątecznj Black Forrest Hot Chocolate, Toffee Nut Latte oraz Festive Caramella... czyli smakowite kąski w kubku :)

7 komentarzy:

  1. Toffee Nut Latte jest moja slaboscia :) Ale pozwalam sobie na nia tylko raz w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja bym czekała tylko na ten dzień tygodnia aby nadszedł jak najszybciej ;)

      Usuń
  2. Wrap z camembertem i żurawiną - like it. Chciałabym spróbować... A na widok tych coffee już bym tam chyba zwariowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrap był naprawdę dobry :)chociaż kawkę akurat pierwszy raz sobie odpuściłam aby na do widzenia kupić jeszcze truskawkowego creamy coolera :)był baaaardzo dobry :)

      Usuń
  3. Kawy jak dla za słodkie; ) Ale na wrappa bym się skusiła ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe ja też za oliwkami nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...