Ukraiński po mojemu

12:53 Monika Chrzanowska 2 Comments

Nie wiem czy żyje gdzieś większy fan barszczu ukraińskiego ode mnie. Z tym, że ja ubóstwiam wręcz ten barszcz w wykonaniu mojej cioci, która naprawdę robi z nim coś niesamowitego. Tym razem ja przedstawiam swoją wersję tego dania i mam nadzieję, że podobnie jak mi, będzie smakować.



składniki: 250g wołowiny z kością, około 120-150g kapusty białej lub włoskiej, 3 buraki, włoszczyzna (2 marchewki, duża pietruszka, por, seler), cebula, 2 ząbki czosnku, 4 średnie ziemniaki, 2 dojrzałe pomidory, puszka białej fasoli, 1/2 szkl. śmietany 18-22%, 1 łyżeczka mąki, sól, pieprz, vegeta, liść laurowy, kwasek cytrynowy, cukier (około 2-3 czubatych łyżeczek), majeranek, ziele angielskie, 1 łyżka masła

wykonanie: Buraki najlepiej jest ugotować dzień wcześniej, ponieważ gotują się około 1 i 1/2h.
Mięso myjemy i przekładamy do garnka. Włoszczyznę obieramy, myjemy i wraz z cebulę i obranymi ząbkami czosnku wrzucamy do mięsa. Zalewamy wodą, dodajemy łyżkę soli i gotujemy. Po zebraniu szumowin, wrzucamy ziele angielskie (3-4 ziarenka), 3 listki laurowe  i dodajemy płaską łyżkę vegety. W międzyczasie obieramy ziemniaki i kroimy w kostkę. Dodajemy do wywaru. Kiedy włoszczyzna staje się miękka, wyjmujemy i ścieramy na tarce (cebulę i por wyrzucamy). Kapustę szatkujemy i wrzucamy do zupy. Ugotowane buraki obieramy ze skórki, ścieramy na tarce i wraz ze startą włoszczyzną wrzucamy z powrotem do garnka. Dodajemy odcedzoną z puszki fasolę. Do osobnego garnuszka wrzucamy pokrojone na kawałki pomidory, dodajemy masło i gotujemy aż się zupełnie rozpadną. Gotowe przecieramy do zupy. Całość przyprawiamy solą, pieprzem, kwaskiem cytrynowym i cukrem do uzyskania pożądanego smaku (lekko słodkawy, ale wyrazisty). W kubku mieszamy śmietanę z mąką, następnie ją hartujemy, dodając stopniowo gorącego wywaru i mieszając jednocześnie. Gotową śmietanę wlewamy do garnka. Mieszamy. Doprawiamy majerankiem.

2 komentarze:

  1. Ja nie dodaję fasoli i vegety, a tak poza tym jest podobny :) Uwielbiam go! Jest dobry o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś vegety też nie dodawałam ale postanowiłam zbliżyć się troszkę do przepisu ciotki ;) osobiście preferuję bez fasoli, chociaż nadaje fajnego smaku :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...