Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty

Tydzień kuchni brytyjskiej: Bara Brith

Bara Brith, czyli pyszny chlebek owocowy to już jedna z ostatnich propozycji z kuchni brytyjskiej, choć jak wiadomo, nie jest powiedziane czy ponownie do niej nie sięgnę :) szczególnie, że jeszcze tak wiele przepisów do wypróbowania tylko tak mało czasu!
Bara Brith jest idealny na śniadanie - wystarczy odrobina masła do posmarowania i kubek gorącego kakao.


składniki: około 400g suszonych owoców (np. suszone śliwki choć lepszy będzie mix owoców), kubek intensywnej gorącej herbaty, 100g masła, 2 czubate łyżki marmolady pomarańczowej, 2 roztrzepane jajka, 450g mąki, 170g drobnego brązowego cukru, 1 łyżeczka mielonego imbiru, 1 łyżeczka mielonego cynamonu, 4 łyżki mleka

wykonanie: Suszone owoce przekładamy do miski,zalewamy gorącą herbatą, zakrywamy folią i pozostawiamy na noc do wchłonięcia płynu. Następnego dnia rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. W międzyczasie w płaskim garnku rozpuszczamy masło wraz z marmoladą i lekko studzimy. Po czym dokładnie mieszamy z roztrzepanymi jajkami. Owoce odsączamy na sicie. Makę, przyprawy oraz cukier dokładnie mieszamy, dodajemy owoce i mieszamy z masą maślaną i mlekiem. W razie potrzeby można dodać trochę więcej mleka. Powstałą masę przekładamy do foremki i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 80-90 minut. Należy piec do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawiamy do ostudzenia.

Bułeczki maślane - najlepsze!

Bułeczki maślane powstały przede wszystkim ze względu na to, że nie ma lepszej bułki do hamburgera niż ta pyszna, lekko słodka, maślana! Tak więc część na pewno zostanie uposażona w dobrze wysmażonego burgera, a reszta niech pozostanie po prostu do mleka i dżemu... Jak widać, bułka maślana sprawdza się w każdych warunkach :)


składniki: 1 szkl. ciepłego ale nie gorącego mleka, 1/2 bardzo miękkiej kostki masła (około 100g), 1 czubata łyżka cukru, 25g drożdży świeżych, 2 jajka, 4 szkl. mąki pszennej, 1/2 łyżeczki soli
dodatkowo do posmarowania bułek: 1 jajko roztrzepane z łyżką mleka, płatki owsiane

wykonanie: Drożdże rozcieramy dokładnie z cukrem aż się rozpuszczą. Do dużej miski przesiewamy mąkę z solą, robimy wgłębienie na środku i dodajemy: roztrzepane 2 jajka, mięciutkie masło, roztopione drożdże z cukrem oraz ciepłe mleko - całość dokładnie wyrabiamy mikserem z łapkami do ciasta drożdżowego. Kiedy ciasto będzie wyrobione, wyjmujemy ciasto z miski, lekko oprószamy ją mąką i ponownie wkładamy ciasto. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce i pozostawiamy na około 30 minut. Po tym czasie ciasto dzielimy na 8 (lub 12 mniejszych) części, formujemy kule, zawijając ciasto pod spód, po czym układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Kiedy bułeczki będą ładnie wyrośnięte, smarujemy je masą jajeczno mleczną i posypujemy płatkami owsianymi. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na około 180-190 stopni (w zależności od piekarnika), bez termoobiegu, na 25 minut. Po upieczeniu bułeczki wystawiamy do ostudzenia.

Bruschetta z pomidorami na ciemnym pieczywie

Upał na dworze nie zna litości! Nie przyszłoby mi nawet do głowy gotować dzisiaj cokolwiek co mogłoby spowodować, że czułabym się ciężko i jedyne marzenie jakie by mnie wówczas dopadło to drzemka. Zamiast tego, korzystając z pogody, zażywałam kąpieli słonecznej na balkonie, w międzyczasie przygotowując szybką, smaczną i orzeźwiającą bruschettę!

Pochodzenie włoskiej bruschetty datuje się na około XV wiek. We Włoszech przygotowywana jest na specjalnym grillu "brustolina". Najczęściej serwowana jest w formie drobnej przekąski, poprzedzającej danie główne.


składniki: 5-6 kromek ciemnego pieczywa lub jeżeli ktoś woli to bagietka pokrojona po ukosie, oliwa z oliwek, 2 mięsiste pomidory malinowe, mały pęczek szczypiorku, 2 ząbki czosnku, szczypta soli, szczypta świeżo mielonego pieprzu, kilka kropli oliwy aromatyzowanej czosnkiem, bazylią oraz suszonymi pomidorami, dodatkowo świeże liście bazylii lub, tak jak u mnie, szpinaku


wykonanie: Pieczywo nacieramy jednym ząbkiem czosnku, skrapiamy oliwą i wstawiamy na chwilę do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni - czekamy aż zacznie się lekko przypiekać. Pomidory sparzamy wrzątkiem i obieramy ze skóry - kroimy w kostkę i wrzucamy do miski. Do naczynia dodajemy również posiekany szczypiorek oraz ząbek czosnku, a także szczyptę soli, pieprzu oraz kilka kropli oliwy aromatyzowanej. Całość dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki aby pomidorki się schłodziły. Na podpieczone pieczywo wykładamy posiekane pomidory, ozdabiamy listkiem bazylii lub szpinaku.





Focaccia z ziołami, czyli focacciowe love ♥

Nie mam ostatnio choćby odrobiny motywacji aby gotować czy piec w kuchni. Co więcej, nie mam motywacji aby cokolwiek napisać ale to chyba dało się odczuć od dłuższego czasu podczas czytania moich wpisów. Znalazły się jednak dwa pozytywy tego tygodnia - wraz z wiosenną ramówką wróciły moje dwa ulubione seriale - Lekarze oraz Prawo Agaty. I oczywiście nie wytrzymałam i obejrzałam dwa odcinki Lekarzy pod rząd :) Wydawać by się mogło więc, że tydzień rozpoczął mi się bardzo dobrze - nic bardziej mylnego! Poniedziałek okazał się tym przysłowiowym wstrętnym poniedziałkiem i za nic w świecie nie mogłam zwlec się z łóżka. Tymczasem już jest środa i stwierdzam, że najzwyczajniej w świecie brakuje mi słońca! To właśnie kiepską pogodę postanowiłam obwinić za moje złe samopoczucie, które jeszcze wieczorem poprawiłam sobie piękną, puszystą focaccią :) Jedynie zapach czosnku, który mi teraz towarzyszy niekoniecznie mnie zadowala ale gdzieś przeczytałam, że podobno czosnek jest również afrodyzjakiem :)


składniki: 400g mąki pszennej, 20g świeżych drożdży, 2 płaskie łyżeczki cukru, 1 łyżka oliwy z oliwek, szczypta soli, troszkę ponad 1/2 szkl. ciepłej wody
dodatkowo: 2 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżeczka masła, 2-3 ząbki czosnku, łyżeczka wody, szczypta soli, zioła (gotowa mieszkanka ziół do grzanek Kamis, tymianek)


wykonanie: Do miski wsypujemy mąkę i mieszamy ze szczyptą soli. W małej miseczce drożdże ucieramy dokładnie z cukrem aż do rozpuszczenia, dodajmy trochę ciepłej wody i dodajemy do mąki z solą. Dodajemy oliwę z oliwek i resztę wody. Całość dokładnie mieszamy (w razie potrzeby dodajemy wody/mąki) i zagniatamy. Ciasto wyjmujemy z miski, którą lekko naoliwiamy i ponownie przekładamy ciasto do miski. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu aż do podwojenia objętości. Foremkę (u mnie aluminiowa jednorazowa) wykładamy wyrośniętym ciastem i ponownie pod przykryciem pozostawiamy do wyrośnięcia. Kiedy ciasto wyrośnie, nakłuwamy je dokładnie np. drugą stroną widelca. Dodatkową oliwę dokładnie mieszamy z masłem, wodą, szczyptą soli oraz startym drobno czosnkiem po czym, przygotowaną mieszanką, smarujemy dokładnie wyrośnięte ciasto. Całość posypujemy ziołami. Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni i pieczemy focaccię przez około 10-15 minut. Należy pilnować aby zbyt mocno nie przepiec ciasta!
Pozostała część mieszanki oliwy z masłem oraz czosnkiem może służyć jako dodatek do upieczonej już focacci - smakuje rewelacyjnie!


Bułeczki z kolendrowym sosem mięsnym

W poprzednim przepisie na bułeczki wspomniałam o propozycji podania ich z mięsnym sosem kolendrowym. Zapewniam Was, że smak jest wyjątkowy i wart poznania jeżeli do tej pory nie mieliście okazji spróbować takiego połączenia :)


składniki: 500g mięsa mielonego, 1 cebula posiekana w kosteczkę, 2 ząbki czosnku drobno posiekane, 1 łyżka oleju, 1/2 szkl. wody, 1/3 szkl. maślanki, 3/4 szkl. śmietany 18%, 1/3 szkl. wody wymieszanej z 1 łyżeczką mąki do zaprawienia, sól, pieprz, chili, pieprz cayenne, 1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej,  1/2 łyżeczki zmielonej kolendry - do smaku


wykonanie: Bułeczki wykonujemy według przepisu (tutaj). W głębokiej patelni rozgrzewamy olej i dodajemy posiekaną cebulę oraz posiekany czosnek. Podsmażamy aż cebula się zeszkli. Następnie dodajemy mięso mielone i wysmażamy. Kiedy mięso się zetnie podlewamy 1/2 szkl. wody, dodajemy maślankę i przyprawiamy solą, pieprzem, papryką słodką mieloną, chili, pieprzem cayenne oraz kolendrą. Gotujemy przez 5 minut. Następnie zaprawiamy mąką wymieszaną z wodą, chwilkę gotujemy po czym zaprawiamy śmietaną. W razie potrzeby doprawiamy sosem Worcester.

Mamine drożdżowe rogale z powidłami

Choć jeszcze do niedawna moja mama miała raczej niewiele wspólnego z drożdżowymi ciastami to któregoś dnia postanowiła to zmienić i upiekła swoje pierwsze drożdżowe. Pierwsza próba może nie była aż tak idealna ale jedno było pewne - nie ma to jak domowe drożdżowe! Od tamtej pory wiedza mojej mamy na temat ciast drożdżowych ewoluowała. Ciasta, z każdym podejściem, rosły na potęgę i były coraz pulchniejsze i jakby bardziej aromatyczne. Nie trudno więc zrozumieć, że drożdżowe rogale z powidłami w wykonaniu mamy to mistrzostwo świata.

Jeżeli też macie ochotę zmierzyć się z takimi rogalami, chętnie udostępnię przepis :)




Bułki hamburgerowe

Składniki podane poniżej są wymierzone pod kątem trzyosobowej rodziny, zapewniają więc trzy bułki średniej wielkości lub 2 większe. Należy pamiętać jednak, że na przygotowanie bułek trzeba mieć troszkę czasu - samo wyrastanie zajmuje około trzech godzin... Mimo tego, dla chcącego nic trudnego... :)


składniki: 260g mąki, 2 łyżki oleju ,niecałe 3/4 szkl. ciepłego mleka, 1 i 1/2 łyżki cukru, 1/2 łyżeczki soli, czubata łyżeczka suchych drożdży

wykonanie: W misce mieszamy mąkę, suche drożdże, cukier oraz sól. Dodajemy ciepłe mleko oraz olej i wyrabiamy całość na gładkie i elastyczne ciasto. Będzie ciężko ale trzeba! :)
Ciasto odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na około 1,5-2h. Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na 2 duże bądź 3 mniejsze, równe kawałków ciasta i formujemy kule. Piekarnik nagrzewamy do 50 stopni i wyłączamy. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, na który kładziemy mocno spłaszczone kule ciasta. Przykrywamy ściereczką i wstawiamy do ciepłego piekarnika na około godzinę aby bułeczki wyrosły. Po tym czasie bułki wystawiamy i nagrzewamy piekarnik do 190 stopni, po czym zmniejszamy temperaturę na 180 i wstawiamy bułki, tym razem bez ściereczki, na około 15 minut. Pieczemy bez termoobiegu!

Szybkie śniadaniowe bułeczki i jesienna chandra

Ja wiem, że być może dramatyzuję... ale, bez względu na to co kto mówi, czuję, że dopadła mnie jesienna chandra. Dolegliwość ta jest na tyle dokuczliwa, że nawet wołami ciężko jest mnie zaciągnąć do kuchni w celu przygotowania jakiś nowych kulinarnych cudeniek. Mało tego, zaczynam powielać jedynie stare przepisy i odnoszę wrażenie, że cofam się przez to w rozwoju kulinarnym. Jedyne co pewnego dnia przyszło mi z łatwością to takie szybkie gniotki śniadaniowe:



Przepisu nie podaję, bo nie wart uwagi ale jak tylko przyjdzie dzień kiedy będzie mi się chciało pilnować aż ciasto na bułeczki rośnie to z pewnością zaszczycę Was wspaniałym pachnącym i chrupiącym przepisem.
W ostatnim czasie jednak najchętniej siadam w wolnej chwili w kawiarni (bo nawet nie chcę mi się zaparzać kawki w domowym ekspresie) i popijam cudowną latte na sojowym z bezcukrowym orzechowym syropem - niebo w gębie! Można powiedzieć.
Te moje seanse kawiarniane mimo wszystko czymś zaowocowały. Otóż, wymyśliłam przepis na fajne ciasto, które z pewnością przypadnie Wam do gustu i myślę, że to będzie pierwszy przepis, który pojawi się w trakcie mojej chandry.

Może Wy znacie jakiś magiczny sposób aby przezwyciężyć jesienne dołki? Jeżeli tak to czekam na Wasze propozycje!

Mini chlebki, czyli odświeżanie postów!

Co za paskudna pogoda! Zimno, nieprzyjemnie... brr! Ale jest na to sposób, który nawet największych zmarzluchów wyciąga spod koca... Świeżo upieczone mini chlebki! Nowe zdjęcia ale przepis jedynie odświeżony. Zapraszam do wypieków!



A do przepisu na mini chlebki zapraszam tutaj.

World bread day, czyli odświeżam przepisy! Obszerny wpis!

Z racji tego, że ostatnio naprawdę nie mam weny do gotowania, szczególnie, że jeszcze nie mogę się odnaleźć w kuchni mojej mamy, to postanowiłam z okazji Światowego Dnia Chleba odświeżyć 3 przepisy na szybki chleb razowy i pszenno- żytni, a na dokładkę dorzucam cudownie pachnące bajgle! :)

Poza tym... Jak wiadomo pogoda nas nie rozpieszcza... A ja już trzeci raz w przeciągu miesiąca jestem przeziębiona. I naprawdę nie napawa mnie to optymizmem, a wręcz przeciwnie, tylko zniechęca do pracy, bo w końcu kto by chciał słuchać jak ciągle pociągam nosem? Ale koniec narzekania i zapraszam do zapoznania się z przepisami :)

Przepis na domowy razowy



składniki: wymierzone metodą prób i błędów: 110g mąki pszennej chlebowej, 250g mąki razowej chlebowej, 1 łyżeczka soli, 1 i 1/2 łyżeczki cukru, 1 łyżeczka suchych drożdży, 15g miękkiego masła, 220ml ciepłej wody
opcjonalnie: jajo rozmącone z łyżką mleka


wykonanie: Mąkę pszenną, razową, sól, cukier, drożdże, miękkie masło oraz wodę dobrze razem wyrabiamy przez kilka minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut, przykrywając ściereczką i dbając o to aby miska z ciastem stała w ciepłym miejscu. Wyrośnięte ciasto przekładamy do, wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą, formy. Smarujemy rozmąconym jajem z łyżką mleka i posypujemy dowolnymi ziarnami. Ponownie odstawiamy od wyrośnięcia na 30 minut.





Tak wyglądające ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 220 stopni i pieczemy przez około 15 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę aby osiągnęła mniej niż 200 stopni ( u mnie to około 185 stopni) i dalej pieczemy przez 15 minut. Po upieczeniu pozostawiamy do ostygnięcia w uchylonym piekarniku.

Przepis na chleb pszenno żytni




składniki: 250g mąki żytniej chlebowej, 500g mąki pszennej chlebowej, 2 łyżeczki soli, 3 łyżeczki cukru, 2 łyżeczki suchych drożdży, 25g miękkiego masła, 450ml ciepłej wody, masło do smarowania formy i garstka płatków owsianych

wykonanie: Wszystkie składniki dokładnie wyrabiamy w misce i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut pod przykryciem. Smarujemy formę, u mnie większa keksówka, a następnie obsypujemy ją płatkami owsianymi. Przekładamy do niej ciasto i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 30 minut. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na około 15 minut. Kolejne 15 minut pieczemy w temperaturze 185 stopni. Pozostawiamy do ostygnięcia.

Przepis na bajgle




składniki: 500g mąki pszennej chlebowej (nareszcie!), 2 łyżki cukru, 1 łyżeczka soli, 310ml wody, 7g suchych drożdży (jeżeli używamy świeżych to musi być ich dwa razy więcej), ziarna, 1 rozmącone jajo z łyżką mleka


wykonanie: Mąkę, cukier (1 łyżka), sól, drożdże oraz wodę dokładnie wyrabiamy przez kilka minut. Następnie odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce, przykrywając miskę ściereczką. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę, chociaż u mnie stały niecałe 2 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie, wykładamy je na oprószoną mąką stolnicę i dzielimy ciasto na 8 części, z których każdą formujemy w owalny i gruby na 2 cm placuszek. W każdym placuszku robimy w środku dziurkę, w miarę szeroką aby przy ponownym wyrastaniu się nie zrosły.
Przygotowane bajgle pozostawiamy do wyrośnięcia przez około 30 minut. W dużym garnku zagotowujemy wodę wraz z łyżką cukru, a następnie obgotowujemy bajgle z jednej i drugiej strony przez chwilę. Gotowe bajgle wyjmujemy na płaskie naczynie aby przeschły. Ugotowane bajgle przekładamy na wyłożoną pergaminem blachę i smarujemy je rozmąconym z mlekiem jajem, a następnie posypujemy ziarnami (u mnie sezam i słonecznik).





Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na około 200 stopni na około 15 minut.



Mini chlebki i pasta z suszonych pomidorów

Uwielbiam świeże bułeczki, rogale, cebulaki czy wszelkiego rodzaju pizze. Wszystkie mają jeden wspólny mianownik - drożdże. Z racji tego, że niechętnie z samego rana wzięłabym się za pieczenie tuzina bułek, pomyślałam o mini chlebkach, które chwytają za serce, szczególnie gdy podaje się z pastą z suszonych pomidorów.




składniki: mini chlebki: 1 szkl. mąki (ewentualnie trochę więcej podczas ugniatania), 10g drożdży rozmieszanych z 1 łyżeczką cukru, 1/2 szkl. ciepłej ale nie gorącej wody, szczypta soli, olej
pasta z suszonych pomidorów: 1/2 szkl, suszonych pomidorów, 3-4 żółtka z jajek ugotowanych na twardo, 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego, sól, pieprz, 1 płaska łyżeczka suszonej bazylii, 1-2 łyżki majonezu, sok z cytryny do smaku




wykonanie: Do miski wsypujemy mąkę wraz z solą. Dodajemy rozpuszczone drożdże z cukrem, łyżkę oleju oraz wodę i ugniatamy ciasto. Ciasto nie powinno się kleić do rąk. Możemy pozostawić do wyrośnięcia. Następnie z ciasta tworzymy wałek i kroimy na mniejsze części, z których kolejno formujemy kulki. Piekarnik nagrzewamy do 220-250 stopni. Kulki smarujemy lekko oliwą  i wstawiamy do piekarnika na blasze na około 7-10 min. W tym czasie suszone pomidory rozdrabniamy np. blenderem, rozdrabniamy również żółtka i mieszamy z koncentratem, majonezem i ziołami, przyprawiając całość solą i pieprzem.










Chleb pszenno- żytni

Jak już się raz sięgnie po mąkę chlebową to potem wchodzi to w nawyk. Kiedy więc zabrakło mi świeżego pieczywa w domu to powstał szybki chleb pszenno- żytni.




składniki: 250g mąki żytniej chlebowej, 500g mąki pszennej chlebowej, 2 łyżeczki soli, 3 łyżeczki cukru, 2 łyżeczki suchych drożdży, 25g miękkiego masła, 450ml ciepłej wody, masło do smarowania formy i garstka płatków owsianych




wykonanie: Wszystkie składniki dokładnie wyrabiamy w misce i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut pod przykryciem. Smarujemy formę, u mnie większa keksówka, a następnie obsypujemy ją płatkami owsianymi. Przekładamy do niej ciasto i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 30 minut. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na około 15 minut. Kolejne 15 minut pieczemy w temperaturze 185 stopni. Pozostawiamy do ostygnięcia.

Bajgle

Okazuje się, że tak niewiele trzeba aby zachęcić samą siebie do pieczenia. I chociaż ostatnio popełniłam błąd kupując mąkę to już dzisiaj go nadrobiłam i kupiłam właściwą. Całe to poświęcenie jednak nie bierze się z przypadku. Będąc ostatnio w galerii handlowej zapatrzyłam się na stoisko z bajglami i niewiele myśląc postanowiłam zrobić swoje. Wreszcie się udało!




składniki: 500g mąki pszennej chlebowej (nareszcie!), 2 łyżki cukru, 1 łyżeczka soli, 310ml wody, 7g suchych drożdży (jeżeli używamy świeżych to musi być ich dwa razy więcej), ziarna, 1 rozmącone jajo z łyżką mleka




wykonanie: Mąkę, cukier (1 łyżka), sól, drożdże oraz wodę dokładnie wyrabiamy przez kilka minut. Następnie odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce, przykrywając miskę ściereczką. Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę, chociaż u mnie stały niecałe 2 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie, wykładamy je na oprószoną mąką stolnicę i dzielimy ciasto na 8 części, z których każdą formujemy w owalny i gruby na 2 cm placuszek. W każdym placuszku robimy w środku dziurkę, w miarę szeroką aby przy ponownym wyrastaniu się nie zrosły.
Przygotowane bajgle pozostawiamy do wyrośnięcia przez około 30 minut. W dużym garnku zagotowujemy wodę wraz z łyżką cukru, a następnie obgotowujemy bajgle z jednej i drugiej strony przez chwilę. Gotowe bajgle wyjmujemy na płaskie naczynie aby przeschły. Ugotowane bajgle przekładamy na wyłożoną pergaminem blachę i smarujemy je rozmąconym z mlekiem jajem, a następnie posypujemy ziarnami (u mnie sezam i słonecznik).




Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na około 200 stopni na około 15 minut.



Domowy razowy

Omyłkowo kupiłam wczoraj mąkę razową chlebową zamiast pszennej. Szkoda by jednak było aby stała bezczynnie w szafce. Takim oto sposobem powstał domowy razowy.




składniki: wymierzone metodą prób i błędów: 110g mąki pszennej chlebowej, 250g mąki razowej chlebowej, 1 łyżeczka soli, 1 i 1/2 łyżeczki cukru, 1 łyżeczka suchych drożdży, 15g miękkiego masła, 220ml ciepłej wody
opcjonalnie: jajo rozmącone z łyżką mleka




wykonanie: Mąkę pszenną, razową, sól, cukier, drożdże, miękkie masło oraz wodę dobrze razem wyrabiamy przez kilka minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut, przykrywając ściereczką i dbając o to aby miska z ciastem stała w ciepłym miejscu. Wyrośnięte ciasto przekładamy do, wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą, formy. Smarujemy rozmąconym jajem z łyżką mleka i posypujemy dowolnymi ziarnami. Ponownie odstawiamy od wyrośnięcia na 30 minut.




Tak wyglądające ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 220 stopni i pieczemy przez około 15 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę aby osiągnęła mniej niż 200 stopni ( u mnie to około 185 stopni) i dalej pieczemy przez 15 minut. Po upieczeniu pozostawiamy do ostygnięcia w uchylonym piekarniku.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...