Burger z grillowanym ananasem, rukolą i serem mimolette

14:16 Monika Chrzanowska 4 Comments

Kolejna wersja burgera, tym razem w połączeniu z grillowanym ananasem, serem mimolette, na rukoli oraz z dodatkiem słodkiej musztardy.
Bułka użyta do tego burgera tym razem nie jest domowym wypiekiem, jest to bułka z chrupiącą skórką o lekko podłużnym kształcie.

Spróbujcie również innych wersji:
http://www.maxymonium.com/2013/08/burger-klasyczny.html
http://www.maxymonium.com/2013/01/domowy-hamburger-z-rukola-i-szpinakiem.html


składniki (2 szt.): 2 bułki, 300g mięsa mielonego wołowego, sól, pieprz, 1 łyżka musztardy dijon

dodatki: cebula czerwona pokrojona w krążki, ogórek kwaszony pokrojony w plasterki, 4 plasterki wędzonego boczku, 2 plastry ananasa, 4 plastry sera mimolette, pomidor malinowy pokrojony w plastry, 2 łyżki słodkiej musztardy Develey wymieszane z łyżką majonezu oraz szczyptą pieprzu, rukola, 2 łyżki majonezu

do podania: wysmażone długie frytki

wykonanie: Nie ukrywam, że najlepiej byłoby posiadać duży grill aby wszystkie niezbędne składniki móc grillować jednocześnie, jednakże na początek wystarczy duża grillowa patelnia :

W misce łączymy mięso ze szczyptą soli, sporą ilością mielonego pieprzu oraz z musztardą dijon. Formujemy płaskie kotlety. Na rozgrzanej patelni grillowej wysmażamy krążki ananasa oraz boczek - zdejmujmy na talerz. Następnie wysmażamy uformowane kotlety, dokładnie z dwóch stron - pod koniec na kotletach układamy ser mimolette i jeszcze przez chwilę trzymamy na kuchni aż ser się lekko roztopi.
Bułki do wyboru: albo grillujemy na patelni albo wstawiamy na chwilę do nagrzanego piekarnika do 200 stopni.

I teraz kolejno: spód bułki, łyżka majonezu, rukola, wysmażony kotlet z serem, sos musztardowo - majonezowy, plastry pomidora, cebula, wysmażony boczek, plastry ogórka, plaster ananasa, górna część bułki (która na zdjęciu leży obok burgera). Burgery podajemy z wysmażonymi długimi frytkami.

Uwaga! Jeżeli używacie grillowej patelni i chcecie uniknąć mycia po każdej czynności, wystarczy za każdym razem patelnię wykładać papierem do pieczenia :)


4 komentarze:

  1. nie ma to jak domowy fast food ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ten burgerowy szał! :D Póki co testuje te w knajpkach, jadłam już meksykańskiego z nachosami i marynowanym kaktusem, a wczoraj w wersji wegetariańskiej z kotlecikiem z batatów, burakiem, mozzarellą i rukolą, był przeeeeepyszny!
    Ale takiego z ananasem też bym skosztowała, wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście szał jest i trzeba płynąć z falą ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam burgery ( od zawsze ;) ), oczywiście te slow-foodowe :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...