Ach, te baby!

00:44 Monika Chrzanowska 2 Comments

Od razu zamierzam wyjaśnić, że wpisu o babeczkach miało nie być :) I to wcale nie dlatego, że nie zamierzałam się z Wami podzielić przepisem czy coś w tym rodzaju... Po prostu miałam pominąć, bo tyle wszędzie o babeczkach, muffinkach...
Zmieniłam zdanie za sprawą Violi, która upomniała się o instrukcje co i jak oraz przepis :)
Także, Violu moja droga, ten wpis mogę spokojnie zadedykować właśnie Tobie, bo tylko Ty mnie dzisiaj zmotywowałaś do pisania :)
Nie ukrywam też, że jestem pochłonięta "Nowym obliczem Greya" więc nie powinniście mi się dziwić, że byłam w stanie odłożyć na bok kwestie kulinarne... Każdy by odłożył!
Babeczki, same w sobie, pieką się bardzo szybko - są idealnym rozwiązaniem na szybki deser. I gdyby nie to, że są takie słodziutkie w połączeniu z lukrem to można byłoby je pochłaniać od razu po dwie!

Przepis na babeczki biszkoptowe pochodzi z książki  "Jak być domową boginią" (tak, kształcę się w tym zakresie ;) ) Nigelli Lawson. Jedyna inwencja twórcza to dodatek kropelek z czekolady oraz łyżeczka cukru waniliowego.

Nigella sugeruje aby babeczki przeznaczone do lukrowania przedtem skrócić o wyrośnięty czubek... Ja jednak nie zamierzałam tego robić, bo lubię tą małą wystającą górkę :)


składniki: 125g miękkiego niesolonego masła, 125g drobnego cukru, 2 duże jajka, 125g mąki pszennej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego, 2-3 łyżki mleka, kropelki z czekolady
dodatkowo: lukier biały + barwniki lub gotowy kolorowy lukier oraz ozdoby w postaci kolorowego maczku, posypki kakaowej, jadalnych koralików, różyczek z opłatka, bądź własnoręcznie przygotowanych ozdób z lukru plastycznego, krem przygotowany z serka mascarpone z dodatkiem cukru pudru

Do ozdobienia niektórych z babeczek użyłam koralików, różyczek z opłatka oraz czekoladowych listków od Dr Oetkera.


wykonanie: Piekarnik nagrzewamy na 200 stopni. Za pomocą miksera łączymy wszystkie składniki na ciasto, dodając pod koniec mleko. Następnie za pomocą łyżki należy delikatnie wmieszać kropelki czekolady. Blaszkę do babeczek wykładamy papilotkami (12 sztuk), po czym za pomocą łyżki porcjujemy ciasto do papilotek. Wygładzamy masę. Blaszkę wstawiamy do piekarnika na około 20 minut - dopiero wtedy nabierają ładnego rumianego koloru. Po upieczeniu, babeczki wystawiamy i studzimy.
A teraz wszystko zależy od Waszej inwencji - babeczki możemy lukrować, smarować kremem... Do wyboru, do koloru... :) Co tylko przyjdzie Wam do głowy :)





A teraz moi drodzy, wracam do Szarego.

2 komentarze:

  1. Na babeczki zawsze jest dobra pora, nawet w przerwie od laktury ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...